niedziela, 1 września 2013

Szefunio był zbyt miły.

Wróciłem do Ratchet zobaczyć czy rybacy wrócili cali a potem poleciałem na hippogryfie do stolicy. Gdy byłem w domu aukcyjnym jakiś krwawy elf powiedział żebym oddał mu jego ukradzione topory, zdziwiłem się bardzo bo to moje topory, ale przypomniałem sobie że są od łysego zbira. A ja tak je polubiłem..nie miałem zamiaru ich oddawać, więc zaoferowałem że zapłacę mu za nie i będą moje. Ucieszył się bo nie wyglądał na wojownika, raczej był kupcem. Tak więc nadal mam topory ale trochę mniej złota w sakiewce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz