Zeppelin po paru godzinach doleciał. Zostałem poprowadzony przez jednego szkieletora aż tutaj i tutaj mnie opuścił. Poczułem się jakbym wchodził do jakiegoś zapomnianego zamku. Ale nie.. to jest bardzo ludne i aktywne miasto. Przeszedłem obok śmierdzących rozkładem strażników i zjechałem nowoczesną windą w dół podziemi. Strasznie tu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz